MOJE POSTĘPY W ODCHUDZANIU

17 listopada 2011

RYŻ Z JOGURTEM OWOCOWYM



Polecam szybkie i proste danie, które możemy sobie zaserwować zarówno w postaci ciepłej na obiad, jak i zimnej jako deser.


Składniki na 1 porcję:

* 1 woreczek ugotowanego ryżu
* 1 mały kubeczek ulubionego owocowego jogurtu
Ryż wysypać na talerz no i oczywiście polać jogurtem.

SMACZNEGO !


8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Bardzo prosty a jaki pyszny deser.
Uwielbiam to.
Pozdrawiam

IZABELA pisze...

Ja również :)

Anonimowy pisze...

hmm, może żeby było bardziej dietetycznie, to zamienić ryż biały na np dziki albo brązowy :)
i jakiś lekki jogurt :)
ja uwielbiam naturalny mieszam z owocami i jest pyszny :)

IZABELA pisze...

Masz rację,opcji jest wiele :)

Anonimowy pisze...

To świetne danie/deserek. Danusia

IZABELA pisze...

Danusiu - masz rację :)

Anonimowy pisze...

zagladam do pani co jakis czas, szukam przepisow smacznych i dietetycznych rowniez borykam sie z nadwaga od kilku lat i kirujac sie dobrym naszym odchudzajacym sie raczej na pani miejscu zrezygnowalabym z jedzenia ryzu, tlustych smietan i jogurtow, chleb oczywiscie ciemny ograniczylabym do 4 kromek dziennie. mararony, ziemniaki i biale pieczywo oraz maka jest absolutnie zabroniona, z mies rowniez zrezygnowalabym ze smazonych jak i mielonego gdzie wiemy ze jest ono tluste chyba ze sie samemu miele np. szynke, cukru raczej tez bym zrezygnowala i oczywiscie soli jest wiele innych przypraw ziolowych ktore zastepuja sol a po jakims czasie nie czuc ze potrawa jest niedoprawiona. nie jestem zwolenniczka szybkichdiet bo na koncu wystepuje efekt jojo, wiec powrot do dawnego stylu zycia po ograniczeniu takich skladnikow wynosi min 4 miesiace w ktorym powoli sie wprowadza produkty zabronione w diecie wtedy organizm przystosowuje sie i nie gromadzi drastycznie zapasow a waga sie utrzymuje, ja od 5 miesiecy jestem na diecie sporo juz zrzucilam figura wyglada niezle ale wrecz gdy widzi sie efekty to chce sie wiecej wiec chce pozbyc sie boczkow ktore lekko mi jeszcze wystaja i troche na brzuchu zostalo, ale gdyby sie ktos czepial to moglabym juz tak pozostac i gdyby nie chwile slabosci juz by byla na etapie przystosowania ogranizmu do nowych potraw ale mysle ze za 2-3 miesiace juz bede mogla zaczac, pani rowniez zycze sukcesu i twardego dazenia do celu, niech swieta i imprezy okolicznosciowe nas nie lamia i badzmy w swoich przekonaniach dietetycznych nieulomni, pozdrawiam z zimnej anglii kaska

IZABELA pisze...

Kasiu - ja wiem o tym wszystkim co mi napisałaś, jednak wiele razy na własnej skórze przekonałam się o tym że całkowite rezygnowanie z pieczywa, mąki czy cukru nie jest podstawą do zgubienia kilogramów.Jeśli na każdy posiłek będziemy jeść małe porcje, pieczywo raczej tylko na śniadanie, jeśli w większości posiłków będziemy się wystrzegać tłustych zawiesistych sosów i pieczenia w głębokim tłuszczu, jeśli będziemy wybierać np. na obiad tylko chude mięso, jeśli będziemy pić dużo wody i nie objadać się póżno w nocy, to waga będzie spadać.Nie jestem zwolenniczką całkowitych zakazów, ponieważ takie zakazy i nakazy to już ścisła dieta.Mój mąż je wszystko co jest na tym blogu, a nawet co niedzielę pozwala sobie na schabowego w panierce smażonego na tłuszczu i na odrobinę słodyczy.Efekt jest taki, że od początku grudnia 2011 do dzisiaj zrzucił 22 kg.Lekarz dietetyk powiedział mu, że można jeść praktycznie wszystko ale w małych ilościach i że przychodzą do niego wegetarianie którzy ważą po 150 kg.Ja odchudzałam się wiele razy z dużym skutkiem, jednak wracając do dużej ilości jedzenia i podjadania w nocy, kilogramy wróciły (efekt jo-jo).Niestety prawda jest taka, że ludzie którzy odchudzili się z dużej nadwagi muszą się już w jakiś sposób pilnować do końca życia, by utrzymać zadawalającą wagę.
Pozdrawiam i również życzę powodzenia w odchudzaniu :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...